Ciasto prawdziwie marchewkowe.

10:10


Niedawno dostałam kilka rad od Cioci a propos przepisu na ciasto marchewkowe. Postanowiłam przy okazji je wypróbować, przygotowując ciasto na imprezę urodzinową. Nie chcąc zbytnio eksperymentować i robić zupełnie innego wypieku, zdecydowałam się upiec już coś sprawdzonego, z małymi modyfikacjami. Jak się okazało, trzy zmiany, które wprowadziłam sprawiły, że chcąc nie chcąc wyszło zupełnie nowe ciasto.



Pierwsza sprawa - zwiększyłam dwukrotnie liczbę marchewek.
Druga sprawa - marchewki i jabłko przepuściłam przez sokowirówkę. Wszystkie wiórki wrzuciłam do ciasta, a połowę soku dolałam do masy.
Trzecia sprawa - ubiłam białko jajek. Tak! W końcu dorobiłam się miksera i mogę ubijać białko ;)

Ciasto wyszło lekko wilgotne, sycące i według gości na imprezie - naprawdę pyszne!

Czego potrzebujesz?
- ok. 6 dużych marchewek (u mnie były naprawdę spore)
- 1 duże jabłko
- 250 gram mąki (po połowie ryżowej i kukurydzianej)
- 1/2 soku z marchewek i jabłka
- 3/4 szklanki nierafinowanego cukru brązowego
- 1/2 szklanki oleju
- 1 łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- 1 łyżeczka gumy ksantanowej (niekoniecznie)
- łyżeczka zmielonych goździków
- łyżeczka kurkumy
- łyżeczka cynamonu
- 1-2 łyżeczki startej skórki pomarańczy
- 3 jajka

Składniki na krem:
- 2 łyżki serka Ricotta
- 2 łyżeczki stewi
- 2-3 łyżki jogurtu greckiego
- łyżeczka masła

Ciasto:
Marchewki  myjemy, obieramy i wraz z jabłkiem wrzucamy do sokowirówki. Powstałe przy robieniu soku "wiórki" wrzucamy do miski, dolewając 1/2 otrzymanego soku. Wszystkie suche składniki (mąkę, przyprawy, cukier, proszek, sodę oraz przyprawy) dorzucamy do masy. Ścieramy skórkę pomarańczy i wszystko mieszamy. 



Żółtka 3 jaj oddzielamy od białek. Żółtka wraz z olejem wlewamy do masy, wszystko dokładnie łącząc. W osobnej misce ubijamy białka, a następnie przekładamy je do ciasta i delikatnie mieszamy. 

Tortownicę smarujemy masłem i wysypujemy mąką kukurydzianą. Wykładamy ciasto i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 180 stopni na ok. 40 min. (Przypominam, że często muszę piec "na czuja", bo piekarnik czasem robi co chce i nie ma oznaczeń.) Pieczemy do suchego patyczka - ciasto jest i będzie wilgotne, więc ważne, żeby po prostu patyczek nie był obklejony masą. 

Krem:
Łączymy składniki w miseczce - żeby łatwiej się mieszało, miseczkę wstawiłam do garnka z gorącą wodą, dzięki czemu masło się rozpuściło bez problemu i wszystkie składniki ładnie się połączyły.
Krem wykładamy na ostudzone ciasto i całość wkładamy do lodówki.


Posypujemy z wierzchu karobem (lub kakao czy startą czekoladą.)

Ciasto trzymajcie w lodówce.



You Might Also Like

11 komentarze

  1. Wildzę, że ostatnio wśród Pań wysyp ciast marchewkowych :) Bardzo dobrze bo sa pyszne :) Twoje wygląda rewelacyjnie, poproszę kawałek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo te ciasta są niezwykle proste i zawsze smaczne! :)

      Usuń
  2. Cudowne ciasto, jeszcze marchewkowego nie piekłam, cały czas się zbieram i planuję do niego dodać przyprawę do piernika, taki zamiennik piernika, bo bez niego świąt sobie nie wyobrażam, a tradycyjny z mąki migdałowej mi nie wychodzi.
    Na pewno wykorzystam twój przepis i spróbuję, zobaczę co mi wyjdzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest naprawdę proste i ciężko żeby nie wyszło :) zrobiłam trzy w ostatnim tygodniu i wsyzscy mówili, że jest świetne! :)

      Usuń
  3. Ale świetny przepis !
    Tyle czasu już zabieram sie za ciasto marchewkowe, muszę wkońcu go upiec :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mniam, wygląda znakomicie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ pyszności! Ma idealną strukturę - trochę zbite i wilgotne. Z marchewkowych to takie są najsmaczniejsze. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. Swoje pierwsze marchewkowe zrobiłam ze znacznie mniejszej ilości marchewek, bez soku wyciśniętego - też było pyszne, ale to pobija tamto bezapelacyjnie ;)

      Usuń
  6. ElizabethLawess93 .9 grudnia 2014 19:41

    Uwielbiam ciasto marchewkowe! Od kilku lat na święta robię też marchewkowy tort ze zwykłym kremem z mascarpone. Pamietam, jak moja prababcia mówiła:
    - poproszę jeszcze kawałek tego tortu z białą czekoladą,
    - babciu, on jest z marchewki.
    - ach, gdzie tam! marchewka jest do obiadu :D

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga

Partnerzy

Jestem Fitbeactive.pl Durszlak.pl myTaste.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów JemyZdrowo.pl