Delikatny indyk po chińsku.

10:17



Uwielbiam chińszczyznę głównie ze względu na idealnie skomponowane przyprawy i dobrze zrobione mięso. Do tego jest to kuchnia w znacznej mierze pozbawiona mąki pszennej. Stałym dodatkiem jest przecież z natury bezglutenowy ryż, a makaron, jeśli jest pszenny, to z powodzeniem można go zastąpić ryżowym lub z manioku. Całkiem niedawno koleżanka, która wyjechała do Chin, stwierdziła, że polskie chińskie jedzenie jest zupełnie inne od tego prawdziwego z Państwa Środka. Mimo wszystko, póki tam nie pojadę, śmiem twierdzić, że chińszczyzna to jedna z moich ulubionych kuchni. Dwa miesiące temu miałam to wielkie szczęście, żeby odwiedzić Portugalię. Kraj zauroczył mnie pod wieloma względami i jest to na pewno miejsce, do którego powrócę z chęcią i radością. Ale nie o tym teraz…  W Lizbonie zostaliśmy skierowani z chłopakiem do tzw. „nielegalnego Chińczyka”, bowiem miejsce było oznaczone zaledwie tajemniczą nalepką na domofonie a sama „restauracja” znajdowała się w środku czyjegoś mieszkania. Ale na kuchni byli Azjaci. I to było najważniejsze, ponieważ spod ich rąk wyszło tak przepyszne jedzenie, że ten smak do dziś wspominam z głębokim westchnieniem rozkoszy!

Jak ogromnym rozczarowaniem był dla mnie fakt, że sos sojowy, tak powszechny w chińskiej kuchni, zawiera mąkę pszenną… A jak miłym zaskoczeniem, że gama produktów bezglutenowych ciągle się poszerza i istnieje łatwo dostępny bezglutenowy sos sojowy :) Kupiłam więc ostatnio całą butlę i z zadowoleniem pomaszerowałam do kuchni przygotować coś chińskiego. Przepis mało skomplikowany, a efekt końcowy bardzo zadowalający!

Czego potrzebujesz?
- woreczek foliowy
- 400 g sznycla z piersi indyka
- 2 łyżki mąki kukurydzianej
- 2 łyżki oleju kokosowego
- 3 ząbki czosnku
- 2 cebule średniej wielkości
- 5 łyżek bezglutenowego sosu sojowego
- 2 łyżki octu jabłkowego
- ok. 1/4 szklanki wody
- pieprz
- 1 łyżeczka cukru
- makaron ryżowy (u mnie grubszy, z dodatkiem tapioki)


Indyka kroimy w cienki paski i wraz z mąka wrzucamy do woreczka foliowego, który zawiązujemy. Potrzepujemy woreczkiem dokładnie, tak żeby mąka oblepiła mięso z każdej strony. 


W tym czasie w garnuszku roztapiamy olej kokosowy i na nim podsmażamy drobno posiekany czosnek. Do niego wsypujemy wcześniej obtoczonego w mące indyka. Uwaga! Mąka prawdopodobnie będzie przywierać do dna, więc trzeba często mieszać. 



Gdy mięso już trochę się podsmaży wlewamy sos sojowy, trochę wody, ocet i cukier. Całość dusimy kilka minut, od czasu do czasu mieszając. Następnie dorzucamy pokrojoną cienko cebulę i pieprz. Dusimy jeszcze kilka minut pod przykryciem, następnie zdejmujemy przykrywkę i jeszcze zostawiamy chwilę na ogniu, żeby konsystencja się zagęściła. 


 Do indyka i makaronu miałam dodać z początku brokuły, ale stoiska na targu mnie zawiodły i skończyło się na fasolce szparagowej - wg mnie był to strzał w dziesiątkę. Zestaw był idealny!

A w Lidlu zaczyna się dziś tydzień Azjatycki! Pośród masy gotowców jest na pewno parę ciekawych produktów, m.in makaron sojowy, którego do tej pory nie miałam przyjemności spróbować, ocet ryżowy czy mleczko kokosowe - wszystko w bardzo przystępnej cenie :) 

You Might Also Like

0 komentarze

Archiwum bloga

Partnerzy

Jestem Fitbeactive.pl Durszlak.pl myTaste.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów JemyZdrowo.pl