Tak to się zwykle zaczyna.

20:51



Jeszcze jakiś czas temu uważałam siebie za żywieniowego laika.
Moim popisowym numerem były... naleśniki, a standardowym obiadem kurczak z ryżem i warzywami.
Chociaż zawsze starałam się odżywiać jak najzdrowiej (przemilczę tu kwestię słodyczy), a aktywność fizyczna gościła w moim życiu od malucha i gości do dnia dzisiejszego, to wszystko to robiłam bardzo intuicyjnie.
Intuicyjnie biegałam sprintem i grałam w kosza, intuicyjnie wybierałam zdrowsze potrawy i odrzucałam te smażone, od fast foodów zawsze trzymałam się z dala, a po chleb od mniej więcej ostatniej klasy liceum sięgałam znacznie rzadziej niż rówieśnicy. Miałam jedynie ogromną słabość do słodkiego. Na temat odżywiania i treningów miałam wiedzę powierzchowną, zdobytą poprzez doświadczenie i zasłyszane informacje. W okresie studenckim zaczęły zmieniać mi się sportowe pasje, a mieszkanie w pokoju z kuchenną zdolniachą (tak Z., to o Tobie :D) pozwalało mi próbować bardziej wyszukanych potraw niż własnej roboty "specjały."

Ale tak naprawdę dopiero 4 miesiące temu zaczęłam poważniej przyglądać się swojemu ciału i temu jak ono reaguje na zewnętrzne bodźce. Wszystko to było związane z pewnymi badaniami (o których pewnie napiszę przy innej okazji, bo to dłuższy temat - do tego dość kontrowersyjny) oraz znacznym pogorszeniem się stanu skóry. Od urodzenia choruję na Atopowe Zapalnie Skóry (AZS), na które teraz choruje masa dzieciaczków, ale na szczęście często jest to choroba, z której się wyrasta. Mnie AZS postanowił się mocno trzymać, a ostatnio uderzyło ze zdwojoną siłą, co niejako zmusiło mnie do bardziej wnikliwego spojrzenia na ten problem.
Po wizytach u różnych lekarzy, kilku własnych eksperymentach i przejściu nietypowych badań (pozostających poza strefą typowo medyczną,) a w końcu po wizycie u porządnego alergologa, dowiedziałam się jak dbać o swoje ciało i przede wszystkim - czego mój organizm nie toleruje, chociaż ten ostatni punkt jest w dalszym ciągu w fazie eksperymentów. Ta wiedza zmusiła mnie do większego zainteresowania się tematyką zdrowego trybu życia oraz zbilansowanego odżywiania, dostosowanego do moich alergii. Oraz do tego, abym weszła do kuchni i spędzała tam znacznie więcej czasu niż byłam do tego przyzwyczajona. I pokochałam to!

Po wielu sugestiach, namowach jak i własnych (głęboko skrytych) chęciach postanowiłam się podzielić swoją wiedzą i doświadczeniami związanymi z moim stylem życia - alergika, bezglutenowca, pracowitej studentki, ale przede wszystkim osoby, która prowadzi aktywny i zdrowy tryb życia. Będzie tu sporo kuchennych eksperymentów, opisów treningów, znajdzie się pewnie niejeden post o podróżowaniu, ale spodziewajcie się też wpisów o najbardziej przyziemnych rzeczach z życia wziętych.

You Might Also Like

2 komentarze

  1. .panna Uba wzięła się widze ostro do pracy w kuchni :D
    ja nie mam kiedy wrzucać swoich pomysłow robić fot.itd a tyż myślała o swoim blogu smakowitych ekseprymentów :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od dwoch miesiecy wykrecalam sie brakiem czasu, teraz nie mam go wiecej, ale stwierdzilam, ze jak nie zaczne teraz, to nie zaczne nigdy :P

      Usuń

Archiwum bloga

Partnerzy

Jestem Fitbeactive.pl Durszlak.pl myTaste.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów JemyZdrowo.pl